Google Translator

niedziela, 17 lipca 2016

Co Cię definiuje?

Zastanawiałeś się kiedyś co Cię definiuje? Myslałaś czy jest coś, czego strata sprawi, że poczujesz, że życie straciło sens? Czy budujesz może od dawna wspaniały zamek, którego ewentualne zniszczenie zrujnuje Twoje życie? Jaka niepełnosprawność mogłaby odebrać Ci chęć otwierania oczu każdego kolejnego dnia?

Dziś w rozmowie, kiedy znajoma wskazała bez czego ona by nie potrafiła żyć, zacząłem się nad tym zastanawiać. Czy jest coś takiego, co mam i mógłbym stracić, a razem z tym sens życia? Nie potrafiłem nic takiego wskazać. Wydaje mi się, że nauczyłem się nie pokładać wiary w sprawności fizycznej i byłbym w stanie na nowo poukładać sobie świat w razie czego. Paradoksalnie nie dość,  że mogłoby to nie przekreślić najważniejszej części mojego życia,  to jeszcze mogłoby to spotęgować przekaz. Bo czy pokonywanie takich trudności nie pozwala jeszcze mocniej inspirować?

Niemniej jednak usłyszałem pytania o rzeczy, o których nie pomyślałem. Jak bym sobie poradził gdybym stracił słuch? Moja fascynacja dźwiękiem,  dziecięca radość za każdym razem kiedy mogę eksperymentować i tworzyc i słyszeć nowe - jak by z tego wyszła? A gdybym stracił mowę? Czy poradził bym sobie nie mogąc swobodnie rozmawiać z innymi? Jak bym zniósł ograniczenie w dzieleniu się przemysleniami i wiedzą?

Bardzo dobre pytania, w końcu obie te rzeczy są kluczowym elementem mojej codzienności i radości. Nie mam pojęcia jaka jest poprawna odpowiedź na nie i mam nadzieję nigdy się nie przekonać. Ale będę nad tym myślał. Tobie też polecam. A do tych rozmyślań dołączam film, na który akurat dziś trafiłem. Powodzenia.

"Whether you think you can, or you think you can't - you're right." - Henry Ford

sobota, 16 lipca 2016

Piękne słowa

Usłyszałem dziś kilka pięknych rzeczy.  Nagle, wyrwane z kontekstu, przynajmniej dla mnie. Niezrozumiale, nieuzasadnione i stanowczo przesadzone. Świadczące o jakimś pięknie w sercu tej osoby w tym momencie. Było coś w jej oczach, tonie i uścisku, co sprawiało,  że odniosłem wrażenie,  że te słowa są niepodważalną prawdą.  Co wzmocniło szok, ktorego doświadczyłem. Mały miły szok.

Nie rozumiem tego co usłyszałem, nie potrafię wskazać logicznego ciągu wydarzeń,  które pobudziły te słowa. I dzięki tej sytuacji, poza tym, że wracałem uśmiechnięty, zrozumiałem coś ważnego. Poczułem,  że nie zawsze lepiej rozumieć. Pojawiła się pewnego rodzaju magia, ktorej nie sposób opisać. Jest fascynująca w swoim niedopowiedzeniu. A wyjaśnienie dokladne tego wszystkiego sprawi, że czar pryśnie. Zostawię to więc w świecie niewiadomych, by nauczyć sie czerpać z nich prawdę i siłę.

Dziękuję.

sobota, 14 maja 2016

Okruchy magii

W czasach, których nie mam szans pamiętać, i których i Ty zapewne nie pamiętasz, istniała magia. Musiała istnieć. Otaczała cały nasz świat, była wyczuwalna jak ostry chłód zimowego poranka. Nie dało się nie zauważyć jej istnienia. Dziś jednak mamy już tylko jej okruchy. I dar ich dostrzegania.

piątek, 13 maja 2016

27

Mam wrażenie, że  od czasu zakończenia edukacji wiek przestał mieć znaczenie. Gdzieś zniknęły rzeczy, które były mocno od niego zależne i które jakoś też pozwalały go łatwo określić. O swoich tegorocznych urodzinach przypominałem sobie w sumie z przypadku kilka razy. A okazały się miłym dniem.


wtorek, 10 maja 2016

Kieszonkowo-rowerowo

Jak kilka lat temu poczułem potrzebę zrobienia klapy do plecaka, tak w tym roku zrealizowałem potrzebę ukierunkowaną rowerowo. Tamten twór dobrze sprawdzał się także przypięty do rowera, ale potrzebowałem czegoś, co wygodniej nosić już po zapięciu jednośladu. Więc zrobiłem to coś.

poniedziałek, 9 maja 2016

Paralotnie, hamaki i ciężarówki - majówka 2016

Są takie momenty, kiedy cel podróży jest tylko wymówką. Wymówką, ktora pozwala obrać konkretny kierunek. Prawdziwy cel nie jest wtedy miejscem, a czynnością,  warunkiem do spełnienia. Właśnie z taką myślą postanowiłem w ten długi majowy weekend pojechać do Parku Jezior Plitwickich.

środa, 27 kwietnia 2016

Sztuka życia - Slot Art Festival

Są miejsca, które tętnią magią. Są momenty, kiedy ta magia pulsuje silniej niż kiedykolwiek. Są ludzie, którzy tą magią po prostu są. Życie przy nich zmienia bieg. Zmienia rytm tak, by zrównać się z biciem ich serc. Biciem tak wyrazistym, że rezonuje w każdym ich kroku. Tak subtelnie mocnym, że choć może poruszyć tysiące, nie zakłóca pulsu jednostki. I choć świat przy nich rozbrzmiewa mnogością uderzeń, nie jest możliwe, by którekolwiek zostało zagłuszone - to wbrew ich naturze. Te brzmienia dopełniają się, nadając sobie nawzajem sens. Tacy właśnie ludzie tworzą Slot.

niedziela, 10 kwietnia 2016

wyjść

Czasem mam ochotę
Wyjść i nie wrócić.
A na pożegnanie,
Skoro nigdy nie przyjdę
Z powrotem,
Splunąć w twarz
Temu, który został.
I kamieniem rzucić...
Nie, nawet tego nie jest wart, nie...
Po prostu ruszę - tam, gdzie droga prosta,
Tam będę zmierzać,
Aż znajdę wyjście w końcu,
Aż przestanę nie dowierzać,
Aż spojrzę w twarz słońcu,
Aż...
Zrozumiem, że z siebie nie wyjdę...

13.01.2008, Enklawa

sobota, 24 października 2015

nieśmiertelność

Ja czuję nieśmiertelność,
Nieśmiertelność tworzę...
Nieśmiertelność śmiertelności,
Której iskra przedwieczna
Jest domowym ogniskiem,
Której krwawy płomień
Jest końca początkiem.
Póki iskra w niej gości,
Póki klęczę w pokorze
Przed majestatem
Tej największej z trzech,
Póty potęga bezsprzeczna
I mądrość na me dłonie
Złożone, mające z Początkiem
Wspólne źródło. Gdy złamię wszystkie
Jej nakazy, niech
Będę przeklęty, a nieśmiertelność
Ma zamknięta za kratę.

 26/27.03.2008, Enklawa

niedziela, 11 stycznia 2015

Ilu 25-latków potrzeba, by zrobić kapelusz?

Czterech: jednego Prawie-Że-Solenizanta, który ma niedługo urodziny; jednego Przyczajonego-Organizatora, który postanawia zorganizować przedurodzinową imprezę niespodziankę dla tego pierwszego; dwóch Szukających-Inspiracji-W-Piwnicy-Przedstawicieli-Braci-Twórczej, którzy kolejne 5h spędzą na realizacji spontanicznego pomysłu na prezent. W dzisiejszym odcinku gościnnie wystąpi Piotrek "Człowiek-Cyrkiel" Walczewski.

Jest to wpis, który zacząłem w maju, ale z różnych powodów nie udało mi się go wtedy dokończyć, więc niestety niektórych rzeczy już dobrze nie pamiętam.