Google Translator

sobota, 14 maja 2016

Okruchy magii

W czasach, których nie mam szans pamiętać, i których i Ty zapewne nie pamiętasz, istniała magia. Musiała istnieć. Otaczała cały nasz świat, była wyczuwalna jak ostry chłód zimowego poranka. Nie dało się nie zauważyć jej istnienia. Dziś jednak mamy już tylko jej okruchy. I dar ich dostrzegania.

piątek, 13 maja 2016

27

Mam wrażenie, że  od czasu zakończenia edukacji wiek przestał mieć znaczenie. Gdzieś zniknęły rzeczy, które były mocno od niego zależne i które jakoś też pozwalały go łatwo określić. O swoich tegorocznych urodzinach przypominałem sobie w sumie z przypadku kilka razy. A okazały się miłym dniem.


wtorek, 10 maja 2016

Kieszonkowo-rowerowo

Jak kilka lat temu poczułem potrzebę zrobienia klapy do plecaka, tak w tym roku zrealizowałem potrzebę ukierunkowaną rowerowo. Tamten twór dobrze sprawdzał się także przypięty do rowera, ale potrzebowałem czegoś, co wygodniej nosić już po zapięciu jednośladu. Więc zrobiłem to coś.

poniedziałek, 9 maja 2016

Paralotnie, hamaki i ciężarówki - majówka 2016

Są takie momenty, kiedy cel podróży jest tylko wymówką. Wymówką, ktora pozwala obrać konkretny kierunek. Prawdziwy cel nie jest wtedy miejscem, a czynnością,  warunkiem do spełnienia. Właśnie z taką myślą postanowiłem w ten długi majowy weekend pojechać do Parku Jezior Plitwickich.

środa, 27 kwietnia 2016

Sztuka życia - Slot Art Festival

Są miejsca, które tętnią magią. Są momenty, kiedy ta magia pulsuje silniej niż kiedykolwiek. Są ludzie, którzy tą magią po prostu są. Życie przy nich zmienia bieg. Zmienia rytm tak, by zrównać się z biciem ich serc. Biciem tak wyrazistym, że rezonuje w każdym ich kroku. Tak subtelnie mocnym, że choć może poruszyć tysiące, nie zakłóca pulsu jednostki. I choć świat przy nich rozbrzmiewa mnogością uderzeń, nie jest możliwe, by którekolwiek zostało zagłuszone - to wbrew ich naturze. Te brzmienia dopełniają się, nadając sobie nawzajem sens. Tacy właśnie ludzie tworzą Slot.

niedziela, 10 kwietnia 2016

wyjść

Czasem mam ochotę
Wyjść i nie wrócić.
A na pożegnanie,
Skoro nigdy nie przyjdę
Z powrotem,
Splunąć w twarz
Temu, który został.
I kamieniem rzucić...
Nie, nawet tego nie jest wart, nie...
Po prostu ruszę - tam, gdzie droga prosta,
Tam będę zmierzać,
Aż znajdę wyjście w końcu,
Aż przestanę nie dowierzać,
Aż spojrzę w twarz słońcu,
Aż...
Zrozumiem, że z siebie nie wyjdę...

13.01.2008, Enklawa

sobota, 24 października 2015

nieśmiertelność

Ja czuję nieśmiertelność,
Nieśmiertelność tworzę...
Nieśmiertelność śmiertelności,
Której iskra przedwieczna
Jest domowym ogniskiem,
Której krwawy płomień
Jest końca początkiem.
Póki iskra w niej gości,
Póki klęczę w pokorze
Przed majestatem
Tej największej z trzech,
Póty potęga bezsprzeczna
I mądrość na me dłonie
Złożone, mające z Początkiem
Wspólne źródło. Gdy złamię wszystkie
Jej nakazy, niech
Będę przeklęty, a nieśmiertelność
Ma zamknięta za kratę.

 26/27.03.2008, Enklawa

niedziela, 11 stycznia 2015

Ilu 25-latków potrzeba, by zrobić kapelusz?

Czterech: jednego Prawie-Że-Solenizanta, który ma niedługo urodziny; jednego Przyczajonego-Organizatora, który postanawia zorganizować przedurodzinową imprezę niespodziankę dla tego pierwszego; dwóch Szukających-Inspiracji-W-Piwnicy-Przedstawicieli-Braci-Twórczej, którzy kolejne 5h spędzą na realizacji spontanicznego pomysłu na prezent. W dzisiejszym odcinku gościnnie wystąpi Piotrek "Człowiek-Cyrkiel" Walczewski.

Jest to wpis, który zacząłem w maju, ale z różnych powodów nie udało mi się go wtedy dokończyć, więc niestety niektórych rzeczy już dobrze nie pamiętam.

czwartek, 27 listopada 2014

Somewhere Over the Rainbow

Instrumenty są super. Można na nich grać, cieszyć się i dawać radość. Małe instrumenty są jeszcze lepsze, bo można je łatwiej i tym samym częściej nosić. Ukulele, choć wygodą transportu odbiega od harmonijki, to insturmentem jest przewspaniałym i z nim też chadzam ciągle, o ile temperatura pozwala. Postanowiłem więc w końcu sprawić sobie pasek doń. I tym razem to postanowienie sfinalizować.


piątek, 18 lipca 2014

Fortuna paskiem się troczy

Chwile, gdy potrzeba właściwie od razu przeradza się w pomysł są świetne. Teraz trochę mniej rewolucyjnie, ale podobnie jak prawie rok temu na wyjeździe natchnęło mnie na usprawnienie plecaka. Tworząc klaposakwoszetkę spodziewałem się raczej, że w niej samej coś usprawnię lub zrobię nową, nie przewidywałem innych zmian. Jednak bardziej niż poprawa klapy  zainteresowała mnie kwestia banalna, a jednak lubiana przeze mnie bardzo - paski, klamerki i karabinki. Czyli zwiększenie komfortu ogólnego korzystania z plecaka przez dodanie kolejnych troków.