Google Translator

poniedziałek, 25 października 2010

Poszerzanie granic, czyli o tworzeniu siebie

Serduszko na stojaczku
Niejednokrotnie blokował mnie teoretyczny brak możliwości, wynikający zazwyczaj z ograniczenia własnej wyobraźni przez narzucenie sobie konkretnego schematu działania. Postanowiłem jednak poszerzać granice własnych możliwości, własnymi dłońmi od podstaw kształtować rzeczywistość. Trzeba zejść do źródła, żeby zrozumieć i naprawić siebie - można wtedy znaleźć coś więcej. Można zobaczyć, jak łatwo jesteśmy w stanie tworzyć samych siebie tworząc coś innego.

wtorek, 12 października 2010

Ryba wpływa na wszystko - czyli o paradoksie idealizmu słów kilka

Karpik - bohater tytułowy tej opowieści
Niesamowita jest świadomość mocy, jaką może mieć jedna chwila, jeden impuls. Z pewnych powodów kiedyś na urodziny chciałem zrobić Adze, swojej dziewczynie, pluszaka-karpika. Historia karpia jako pewnego symbolu dla nas jest długa i nieistotna w tym momencie, więc ją pominę. Jednak sama historia powstania tego, kochanego przez Agę, Karpika jest warta wspomnienia - historia paradoksu dążenia do ideału. I jego eskalacji przebiegającej z czasem. Będzie to historyjka z morałem. Tak sądzę.

Galeria zdjęć rybki jest dostępna w albumie na Picasie, na YouTube można zobaczyć filmik prezentujący ją w pełni. Można zobaczyć nawet ten mniej reprezentatywny profil i umiejętności pływackie.

środa, 6 października 2010

Korkowe szachy

Skończone szachy
Najdłużej chyba realizowany pomysł ze wszystkich. Inspiracja przyszła ponad rok temu, stosunkowo niedługo później zacząłem wprowadzać swoją wizję w życie wedle obecnego zamysłu, a skończyłem może miesiąc temu. Kilka zdjęć tych szachów umieściłem w albumie na Picasie. Wiem, że inaczej się patrzy na coś takiego na zdjęciu, a inaczej kiedy można zobaczyć to we wszystkich wymiarach, więc nagrałem film pokazujący szachy rozłożone na planszy, która zresztą też jest wykonana z korka.

wtorek, 5 października 2010

"Ja czuję nieśmiertelność, nieśmiertelność tworzę"

Może trochę patetycznie, ale witam na moim blogu. Blogu, który ma być moim pośrednikiem w dzieleniu się radością i inspiracją, posłannikiem pewnej magii. Magii tworzenia, przelewania duszy w coś, co jeszcze chwilę temu mogło wydawać się nie mieć w sobie potencjału. Magii dawania radości innym i czerpania radości z rzeczy drobnych, dosłownie i w przenośni. Im więcej radości można dać komuś drobnostką, tym więcej tej radości można czerpać z własnej kreatywności. Więc kurs już obrany.