Google Translator

czwartek, 27 listopada 2014

Somewhere Over the Rainbow

Instrumenty są super. Można na nich grać, cieszyć się i dawać radość. Małe instrumenty są jeszcze lepsze, bo można je łatwiej i tym samym częściej nosić. Ukulele, choć wygodą transportu odbiega od harmonijki, to insturmentem jest przewspaniałym i z nim też chadzam ciągle, o ile temperatura pozwala. Postanowiłem więc w końcu sprawić sobie pasek doń. I tym razem to postanowienie sfinalizować.


piątek, 18 lipca 2014

Fortuna paskiem się troczy

Chwile, gdy potrzeba właściwie od razu przeradza się w pomysł są świetne. Teraz trochę mniej rewolucyjnie, ale podobnie jak prawie rok temu na wyjeździe natchnęło mnie na usprawnienie plecaka. Tworząc klaposakwoszetkę spodziewałem się raczej, że w niej samej coś usprawnię lub zrobię nową, nie przewidywałem innych zmian. Jednak bardziej niż poprawa klapy  zainteresowała mnie kwestia banalna, a jednak lubiana przeze mnie bardzo - paski, klamerki i karabinki. Czyli zwiększenie komfortu ogólnego korzystania z plecaka przez dodanie kolejnych troków.

piątek, 10 stycznia 2014

Harmonijkowo - walka z paproszkami

Zajawkę na harmonijkę mam od kilku lat, choć przez długi czas była to zajawka dość bierna, rzekłbym. Ot, ciekawie byłoby sobie pograć, ale nie mam harmonijki. Kupić? W sumie niegłupie, ale jakoś tak ciągle na coś innego trzeba było wydawać. Ale jak już ją kupiłem, zacząłem ją ciągle nosić w kieszeni. A że noszę po kieszeniach wiele rzeczy, to się różne paproszki pojawiały zatykające kanały. Aż wreszcie zrobiłem pokrowiec, który powinien temu zaradzić.